Subject: Przypowieści;)
Ci, którzy mają w życiu pewien projekt i gotowi są poświęcić wszystko, by zrealizować swoją Osobistą Legendę, osiągną to, czego pragną. Ważne jest, by podtrzymywać płomień w sercu i mieć siłę w trudnych momentach.
Pamiętajcie, pragnienia zrodzone w naszej duszy nie powstały z niczego; ktoś je tam umieścił. Ten ktoś jest samą miłością i życzy nam szczęścia. Zrobił to, ponieważ razem z pragnieniami dał nam narzędzia, byśmy mogli je realizować.
Nie zawsze dzieje się to, co chcemy. W niektórych momentach czujemy, że szukamy czegoś, co nie jest nam przeznaczone. Pukamy do drzwi, które się nie otwierają, na próżno oczekujemy cudu.
Na szczęście taki właśnie jest stan rzeczy – gdyby wszystko układało się zgodnie z naszymi oczekiwaniami, nie mielibyśmy o czym pisać, a w naszych myślach zapanowałby chaos. Ten scenariusz jest pożywieniem dla naszych marzeń, dzięki niemu mamy energię, by walczyć. Podobnie jak wojownicy, którzy zużywają całą swoją energię w Dobrej Walce, powinniśmy się nauczyć relaksować w niektórych momentach i wierzyć, że Wszechświat sprzyja nam w sekrecie, chociaż nie potrafimy tego pojąć.
Tak więc pozwólmy, by Dusza Świata wypełniła swoją misję. Jeśli nie możemy wspomóc tego procesu, najlepszym sposobem współpracy jest poświęcenie uwagi prostym rzeczom w życiu takim jak zachody słońca, ludzie na ulicy i czytanie książek.
A jednak w wielu przypadkach czas mija i nie dzieje się nic niezwykłego. Ale prawdziwy wojownik światła wierzy. Jak dziecko.
Wierzy w cuda i dlatego cuda się wydarzają.
Jest pewien, że jego myśli mogą zmienić jego życie i dlatego jego życie zaczyna się zmieniać.
Jest pewien, że znajdzie miłość i znajduje ją.
Czasem wojownik światła przeżywa rozczarowanie. Bywa, że czuje ból.
Słyszy wtedy komentarze w stylu: „Jesteś taki naiwny!”.
Ale wojownik wie, że warto zapłacić tę cenę. Po każdej klęsce odnosi dwa zwycięstwa.
W ciekawej, małej książeczce „Brewiarz Rycerzy Średniowiecznych” jest wiele fragmentów, które warto sobie przypomnieć w chwilach oczekiwania:
„Duchowa energia Drogi wykorzystuje sprawiedliwość i cierpliwość, by przygotować twą duszę.”
„Oto Droga Rycerza. Droga ta jest jednocześnie trudna i łatwa, skłania nas do porzucenia bezużytecznych rzeczy i nic nie znaczących przyjaźni. Dlatego na początku tak się wahamy, zanim na nią wstąpimy.”
„Oto pierwsza nauka rycerza: wymażesz wszystko, co do tej pory zapisałeś w księdze swojego życia: chaos, niepewność, kłamstwa. Na ich miejscu napiszesz słowo „odwaga”. Jeśli zaczniesz podróż od tego słowa i będziesz wierzyć w Boga, dotrzesz tam, dokąd powinieneś dotrzeć.”
Czasem nic się nie dzieje, chociaż czekamy cierpliwie, z rezygnacją i odwagą. Ale jeśli wybraliśmy tę drogę, wydaje się niemożliwe, by błogosławieństwa życia nie działały na naszą korzyść. Skłania nas to do głębokiej refleksji na temat „rezultatów”: nasze przeznaczenie manifestuje się w sposób, którego nie jesteśmy w stanie zrozumieć. Jorge Luis Borges napisał wspaniałe opowiadanie na ten temat.
Opisuje w nim narodziny tygrysa, który spędził większą część swojego życia w afrykańskiej dżungli, ale w końcu został złapany i zamknięty we włoskim zoo. Od tego momentu zwierzę czuje, że jego życie nie ma sensu, pozostaje mu tylko czekać na śmierć.
Pewnego dnia poeta Dante Alighieri przechodzi obok zoo i zauważa tygrysa, który staje się inspiracją do napisania poematu „Boska Komedia”
„Walka tygrysa o przetrwanie miała sens, ponieważ znalazł się on tamtego ranka w zoo i stał się inspiracją do napisania nieśmiertelnego poematu” – mówi Borges.
My także mamy powód, podobnie jak tygrys – bardzo ważny powód, by być tu właśnie tego ranka, w tym momencie.
Tak więc – nauczcie się relaksować. I bądźcie uważni.
Paulo Coelho
Pamiętajcie, pragnienia zrodzone w naszej duszy nie powstały z niczego; ktoś je tam umieścił. Ten ktoś jest samą miłością i życzy nam szczęścia. Zrobił to, ponieważ razem z pragnieniami dał nam narzędzia, byśmy mogli je realizować.
Nie zawsze dzieje się to, co chcemy. W niektórych momentach czujemy, że szukamy czegoś, co nie jest nam przeznaczone. Pukamy do drzwi, które się nie otwierają, na próżno oczekujemy cudu.
Na szczęście taki właśnie jest stan rzeczy – gdyby wszystko układało się zgodnie z naszymi oczekiwaniami, nie mielibyśmy o czym pisać, a w naszych myślach zapanowałby chaos. Ten scenariusz jest pożywieniem dla naszych marzeń, dzięki niemu mamy energię, by walczyć. Podobnie jak wojownicy, którzy zużywają całą swoją energię w Dobrej Walce, powinniśmy się nauczyć relaksować w niektórych momentach i wierzyć, że Wszechświat sprzyja nam w sekrecie, chociaż nie potrafimy tego pojąć.
Tak więc pozwólmy, by Dusza Świata wypełniła swoją misję. Jeśli nie możemy wspomóc tego procesu, najlepszym sposobem współpracy jest poświęcenie uwagi prostym rzeczom w życiu takim jak zachody słońca, ludzie na ulicy i czytanie książek.
A jednak w wielu przypadkach czas mija i nie dzieje się nic niezwykłego. Ale prawdziwy wojownik światła wierzy. Jak dziecko.
Wierzy w cuda i dlatego cuda się wydarzają.
Jest pewien, że jego myśli mogą zmienić jego życie i dlatego jego życie zaczyna się zmieniać.
Jest pewien, że znajdzie miłość i znajduje ją.
Czasem wojownik światła przeżywa rozczarowanie. Bywa, że czuje ból.
Słyszy wtedy komentarze w stylu: „Jesteś taki naiwny!”.
Ale wojownik wie, że warto zapłacić tę cenę. Po każdej klęsce odnosi dwa zwycięstwa.
W ciekawej, małej książeczce „Brewiarz Rycerzy Średniowiecznych” jest wiele fragmentów, które warto sobie przypomnieć w chwilach oczekiwania:
„Duchowa energia Drogi wykorzystuje sprawiedliwość i cierpliwość, by przygotować twą duszę.”
„Oto Droga Rycerza. Droga ta jest jednocześnie trudna i łatwa, skłania nas do porzucenia bezużytecznych rzeczy i nic nie znaczących przyjaźni. Dlatego na początku tak się wahamy, zanim na nią wstąpimy.”
„Oto pierwsza nauka rycerza: wymażesz wszystko, co do tej pory zapisałeś w księdze swojego życia: chaos, niepewność, kłamstwa. Na ich miejscu napiszesz słowo „odwaga”. Jeśli zaczniesz podróż od tego słowa i będziesz wierzyć w Boga, dotrzesz tam, dokąd powinieneś dotrzeć.”
Czasem nic się nie dzieje, chociaż czekamy cierpliwie, z rezygnacją i odwagą. Ale jeśli wybraliśmy tę drogę, wydaje się niemożliwe, by błogosławieństwa życia nie działały na naszą korzyść. Skłania nas to do głębokiej refleksji na temat „rezultatów”: nasze przeznaczenie manifestuje się w sposób, którego nie jesteśmy w stanie zrozumieć. Jorge Luis Borges napisał wspaniałe opowiadanie na ten temat.
Opisuje w nim narodziny tygrysa, który spędził większą część swojego życia w afrykańskiej dżungli, ale w końcu został złapany i zamknięty we włoskim zoo. Od tego momentu zwierzę czuje, że jego życie nie ma sensu, pozostaje mu tylko czekać na śmierć.
Pewnego dnia poeta Dante Alighieri przechodzi obok zoo i zauważa tygrysa, który staje się inspiracją do napisania poematu „Boska Komedia”
„Walka tygrysa o przetrwanie miała sens, ponieważ znalazł się on tamtego ranka w zoo i stał się inspiracją do napisania nieśmiertelnego poematu” – mówi Borges.
My także mamy powód, podobnie jak tygrys – bardzo ważny powód, by być tu właśnie tego ranka, w tym momencie.
Tak więc – nauczcie się relaksować. I bądźcie uważni.
Paulo Coelho
agutek
Show profile
Link to this post
możemy chyba śmiało przyjąć ,że coś TAM jest.Poza tym nie każda dusza pragnie się wymknąć tak jak dusza(energia) czarownika,więc gdzieś muszą te duszyczki wędrować posłusznie.
)