Not logged in. · Lost password · Register
Forum: Sztuka Podchodzenia/Skradania
Przypowieści;)
Avatar
agutek #1
Member since Mar 2008 · 63 posts · Location: poznań
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
Subject: Przypowieści;)
Ci, którzy mają w życiu pewien projekt i gotowi są poświęcić wszystko, by zrealizować swoją Osobistą Legendę, osiągną to, czego pragną. Ważne jest, by podtrzymywać płomień w sercu i mieć siłę w trudnych momentach.
Pamiętajcie, pragnienia zrodzone w naszej duszy nie powstały z niczego; ktoś je tam umieścił. Ten ktoś jest samą miłością i życzy nam szczęścia. Zrobił to, ponieważ razem z pragnieniami dał nam narzędzia, byśmy mogli  je realizować.

Nie zawsze dzieje się to, co chcemy. W niektórych momentach czujemy, że szukamy czegoś, co nie jest nam przeznaczone. Pukamy do drzwi, które się nie otwierają, na próżno oczekujemy cudu.

Na szczęście taki właśnie jest stan rzeczy – gdyby wszystko układało się zgodnie z naszymi oczekiwaniami, nie mielibyśmy o czym pisać, a w naszych myślach zapanowałby chaos. Ten scenariusz jest pożywieniem dla naszych marzeń, dzięki niemu mamy energię, by  walczyć. Podobnie jak wojownicy, którzy zużywają całą swoją energię w Dobrej Walce, powinniśmy się nauczyć relaksować w niektórych momentach i wierzyć, że Wszechświat sprzyja nam w sekrecie, chociaż nie potrafimy tego pojąć.

Tak więc pozwólmy, by Dusza Świata wypełniła swoją misję. Jeśli nie możemy wspomóc tego procesu, najlepszym sposobem współpracy jest poświęcenie uwagi prostym rzeczom w życiu takim jak zachody słońca, ludzie na ulicy i czytanie książek.

A jednak w wielu przypadkach czas mija i nie dzieje się nic niezwykłego. Ale prawdziwy wojownik światła wierzy. Jak dziecko.

Wierzy w cuda i dlatego cuda się wydarzają.

Jest pewien, że jego myśli mogą zmienić jego życie i dlatego jego życie zaczyna się zmieniać.

Jest pewien, że znajdzie miłość i znajduje ją.

Czasem wojownik światła przeżywa rozczarowanie. Bywa, że czuje ból.
Słyszy wtedy komentarze w stylu: „Jesteś taki naiwny!”.
Ale wojownik wie, że warto zapłacić tę cenę. Po każdej klęsce odnosi dwa zwycięstwa.

W ciekawej, małej książeczce „Brewiarz Rycerzy Średniowiecznych” jest wiele fragmentów, które warto sobie przypomnieć w chwilach oczekiwania:
„Duchowa energia Drogi wykorzystuje sprawiedliwość i cierpliwość, by przygotować twą duszę.”

„Oto Droga Rycerza. Droga ta jest jednocześnie trudna i łatwa, skłania nas do porzucenia bezużytecznych rzeczy i nic nie znaczących przyjaźni. Dlatego na początku tak się wahamy, zanim na nią wstąpimy.”
„Oto pierwsza nauka rycerza: wymażesz wszystko, co do tej pory zapisałeś w księdze swojego życia: chaos, niepewność, kłamstwa. Na ich miejscu napiszesz słowo „odwaga”. Jeśli zaczniesz podróż od tego słowa i będziesz wierzyć w Boga, dotrzesz tam, dokąd powinieneś dotrzeć.”

Czasem nic się nie dzieje, chociaż czekamy cierpliwie, z rezygnacją i odwagą. Ale jeśli wybraliśmy tę drogę, wydaje się niemożliwe, by błogosławieństwa życia nie działały na naszą korzyść. Skłania nas to do głębokiej refleksji na temat „rezultatów”: nasze przeznaczenie manifestuje się w sposób, którego nie jesteśmy w stanie zrozumieć. Jorge Luis Borges napisał wspaniałe opowiadanie na ten temat.

Opisuje w nim narodziny tygrysa, który spędził większą część swojego życia w afrykańskiej dżungli, ale w końcu został złapany i zamknięty we włoskim zoo. Od tego momentu zwierzę czuje, że jego życie nie ma sensu, pozostaje mu tylko czekać na śmierć.

Pewnego dnia poeta Dante Alighieri przechodzi obok zoo i zauważa tygrysa, który staje się inspiracją do napisania poematu „Boska Komedia”
„Walka tygrysa o przetrwanie miała sens, ponieważ znalazł się on tamtego ranka w zoo i stał się inspiracją do napisania nieśmiertelnego poematu” – mówi Borges.

My także mamy powód, podobnie jak tygrys – bardzo ważny powód, by być tu właśnie tego ranka, w tym momencie.

Tak więc – nauczcie się relaksować. I bądźcie uważni.
Paulo Coelho
Avatar
agutek #2
Member since Mar 2008 · 63 posts · Location: poznań
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
Nazywam się Gerardo Pizarro i jestem szamanem lub jak mówią Peruwiańczycy - curandero. Urodziłem się 54 lata temu w małym górzystym miasteczku na północy Peru blisko granicy z Ekwadorem. Pochodzę z rodziny, w której były bardzo silne szamańskie korzenie. Moja babka i matka były znanymi w całej okolicy uzdrowicielkami i zielarkami. W wieku ośmiu lat zacząłem im pomagać mieszając zioła i przygotowując proste wywary. Kiedy skończyłem 12 lat postanowiłem, że zostanę prawdziwym curandero.......całość na:
http://www.arslibra.vel.pl/artykuly.pizarro.wyprawa.html
Avatar
tolcha #3
User title: Biały Wiodący Jaguar
Member since Oct 2007 · 33 posts · Location: Łódź
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
http://www.youtube.com/watch?v=8GZzHHWQKFA
Avatar
agutek #4
Member since Mar 2008 · 63 posts · Location: poznań
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
Czy na Ziemi są specjalne „jeziora-tunele” pozwalające pokonać czasoprzestrzeń?
,kluczem do otworzenia takiego tunelu „poprzez góry” miał być umysł Szamana....więcej na
http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2036
Avatar
rafał488 #5
Member since Feb 2009 · 72 posts
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
U Castanedy pisze że jak człowiek umiera to dopada go siła toczenia i pozamiatane,jak to sie według was ma do wiadomości o duchach zmarłych,naszło mnie to znów bo poznałem pozornie przeciętna osobe (tzn.kawa,papierosy,m jak miłość,na wspólnej) która jednocześnie twierdzi że widzi czasem duchy zmarłych z rodziny,babcia podała jej liczby w totolotka wygrała piątke:)
This post was edited on 2010-02-03, 13:10 by rafał488.
Avatar
agutek #6
Member since Mar 2008 · 63 posts · Location: poznań
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
Co dokładnie "dopada" nas po śmierci albo raczej w momencie śmierci tego nie wiemy.Wiemy natomiast ,że zaskakująco zbieżne są relacje tych co powrócili za zasłony(śmierć kliniczna).Pomijając rozwodzenie się nad opowieściami tych ludzi,ale zakładając jednocześnie ,że nie jesteśmy tylko kupą mięcha ;-) możemy chyba śmiało przyjąć ,że coś TAM jest.Poza tym nie każda dusza pragnie się wymknąć tak jak dusza(energia) czarownika,więc gdzieś muszą te duszyczki wędrować posłusznie.
Gdybając sobie dalej myślę,że są wśród nas ludzie, których umysł bądź jakaś jego cześć, czasem świadomie, czasem nie świadomie potrafi przeniknąć przez zasłonę.Są to ich naturalne zdolności,którymi zostali obdarzeni przez..(wypełnić wg przekonań :-D )
pozdrawiam
Avatar
rafał488 #7
Member since Feb 2009 · 72 posts
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
Ciekawe że o tym wspomniałaś bo ona przeżyła też śmierć kliniczną. :rolleyes:
Avatar
agutek #8
Member since Mar 2008 · 63 posts · Location: poznań
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
Quote by rafał488:
Ciekawe że o tym wspomniałaś bo ona przeżyła też śmierć kliniczną. :rolleyes:
W takim razie jest jedną z tych osób,które to doświadczenie odmieniło i w dalszym życiu zaczęły odczuwać więcej i inaczej postrzegać otaczającą je rzeczywistość.
Avatar
agutek #9
Member since Mar 2008 · 63 posts · Location: poznań
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
 znalazłam to...opowiadanie albo raczej wizję krążąc po internecie spodobało mi się więc dodaję ;-)


Zgromadzenie Członków Plemienia

Charles Eisenstein

 Dawno, dawno temu, był sobie świat położony z dala od naszego. Nie wiadomo jak daleko od nas się znajdował - w przestrzeni, czasie czy może nawet poza czasem.  Ludzie zamieszkujący tamten świat żyli w stanie uniesienia i radości, jakich w naszym świecie mogą doświadczać tylko nieliczni - podczas tych ulotnych chwil, gdy potrafią dostrzec potencjał życia i umysłu.

Pewnego dnia szaman plemienny tamtego świata zwołał naradę. Gdy wszyscy zebrali się wokół niego, przemówił uroczyście:
"Przyjaciele, istnieje świat, który potrzebuje naszej pomocy. Nazywają go Ziemią i właśnie ważą się jego losy. Jej mieszkańcy osiągnęli punkt krytyczny w swoim zbiorowym przebudzeniu i bez naszej pomocy ich narodziny nie zakończą się szczęśliwie. Kto jest chętny do wzięcia  udziału w naszej misji do tego miejsca i czasu, by służyć pomocą tamtejszej ludzkości?”..........jak się spodobało to więcej na:
http://www.schodamidonieba.pl/index.php?option=com_content…
Avatar
agutek #10
Member since Mar 2008 · 63 posts · Location: poznań
Group memberships: Użytkownicy
Show profile · Link to this post
DROGA POKOJU INDIAN HOPI
..............Hopi postrzegają kosmos jako złożoną sieć naturalnych i jednocześnie duchowych sił i energii, które idealnie utrzymują się wzajemnie w równowadze, zgodnie z intencją Wielkiego Ducha. Bez tej równowagi życie na Ziemi zanikłoby. Dlatego zachowanie i stałe odnawianie tej równowagi zawsze wtedy, gdy w jakimś punkcie tej rozległej, złożonej struktury zostaje ona zaburzona jest sprawą najwyższej wagi. Hopi wierzą, że są odpowiedzialni za zachowanie i odnawianie tej równowagi. Zadanie to realizują poprzez przeprowadzanie duchowych ceremonii i rytuałów oraz prowadzenie życia w pokoju, zgodnego z instrukcjami danymi im przez Wielkiego Ducha. Są przekonani, że jeśli ich religia zaniknie pod naporem kultury euro-amerykańskiej, nie pozostanie nikt, kto mógłby podtrzymywać harmonię wszechświata i obecny Czwarty Świat (Tuwaqachi) zakończy się w wyniku katastrofy. Oznaki powiększającego się nieładu i pomieszania są widoczne we współczesnym świecie. Nie tylko utrata religii przez Indian Hopi, ale także zniszczenie ich ziem w wyniku działalności amerykańskiego przemysłu górniczego stanowią zagrożenie dla równowagi świata. Tradycyjni Hopi uważają, że zbliżająca się katastrofa może zostać powstrzymana tylko wtedy, gdy Hopi ochronią i zachowają swe tradycyjne wartości duchowe i będą żyć zgodnie z ich planem życia (Katsi Votavi), w pokoju i harmonii z wszechświatem......
http://zb.eco.pl/bzb/15/hopi.htm
Close Smaller – Larger + Reply to this post:
Verification code: VeriCode Please note the verification code from the picture into the text field next to it.
Smileys: :-) ;-) :-D :-p :blush: :cool: :rolleyes: :huh: :-/ <_< :-( :'( :#: :scared: 8-( :nuts: :-O
Special characters:
Go to forum
This board is powered by the Unclassified NewsBoard software, 20080804-dev, © 2003-8 by Yves Goergen
Current time: 2012-02-07, 01:47:05 (UTC +02:00)