Co jest dla mnie najwarzniejsze?Osiągnięcie stanu zwanego pełnią siebie z pewnością przyniosłoby odpowiedż,a więc właśnie to jest dla mnie najwarzniejsze.Tyle teorii, bo w praktyce codzienność bardzo skutecznie potrafi sprawić że zapominam o tym.Codzienność , otoczenie ,te same miejsca ,ludzie,te same czynności.Swiat który mnie otacza, dla którego najwarzniejsze jest posiadanie ,walczy o mnie pragnie mnie przekonać do swego.Czy podołam sam?Wolałbym być otoczony światem ,ludżmi ,sytuacjami kture przypominały by mi o dążeniu do pełni.Czy jestem sam.Nie jeste sam, otacza mnie duch , daje znaki subtelne ,czasem ostentacyjne,w zielonej,za sprawą organizatorów spotkało się 8 kobiet i 8 męrzczyzn,minimalna ilość grupy wojownikuw jak muwi reguła, przypomina mi to sytuacje z drugiego kręgu mocy gdzie Carlos Castaneda zastał swoją grupe mieszkającą w formie węża.Widzałem po drodze przewodnika.Czy mam wierzyć tym znakom?Czy mamy swoją grupę? ze zwiadowcami ,śniącymi,kurierami i wreszcie z kobietą i męrzczyzną nagualem?Czy ktoś może na to odpowiedzieć?
Może Lobo Valez , Tolcha zadaj mu to pytanie jeśli mnie niebędzie.